Kobiecy listopad – #girlpowerchallenge

necklace-518268_1280

Pisanie bloga ma sens wtedy, gdy piszesz o tym, co jest bardzo bliskie Twemu sercu i utożsamiasz się z własnymi słowami.

Dziś będzie o tym, co siedzi mi w głowie, gdy kolejny dzień spędzam ubrana w to „co popadnie, byle szybciej” i o tym, jak łatwo zatracić swoją kobiecość żyjąc z dnia na dzień. A w zasadzie będzie to próba uleczenia tego bezrefleksyjnego trwania w jednej (najwygodniejszej) wersji siebie.

Co mnie skłoniło do napisania tej notki?

Opowiem, bo to było dość ciekawe doświadczenie. Miało to miejsce około rok temu, właśnie w taki szary, deszczowy dzień.

Spędzaliśmy miły wieczór w domu (czyt. ja w dżinsach i w miarę ładnym T-shircie, N. dokładnie tak samo). Zbliżała się pora spania, więc udałam się pod prysznic. Nagle, drzwi do łazienki się uchyliły i ujrzałam tuż za nimi moje zapomniane pończochy, jedną z ulubionych wyjściowych sukienek i parę szpilek, które miałam na sobie na którymś z ostatnich wesel (wieki temu). Sprawca niniejszej sytuacji ulotnił się do salonu.

Najpierw popukałam się w głowę. W głowie pojawiły się myśli – „no przecież trzeba iść spać, późno już, co on wymyśla”. Ale po chwili doszła do mnie powaga tej sytuacji. Nie myśląc dłużej, do skomponowanego dla mnie outfitu dobrałam odpowiedni makijaż i przejrzałam się z satysfakcją w lustrze.

Nigdy nie zapomnę swoich słów, gdy znalazłam się z powrotem w salonie. Wiecie, co powiedziałam? „Czuję się, jakby był sylwester!” Wtedy dotarł do mnie sens całej tej sytuacji i zdałam sobie sprawę, jak bardzo kobieta może się zatracić w szarej codzienności. 

Było to dość dawno, ale bardzo lubię wracać do tej sytuacji i przypominać sobie o niej wtedy, gdy czuję, że brak mi czasu na bycie kobietą.

W związku z tym postanowiłam stworzyć dla siebie 30-dniowe wyzwanie na listopad. Jeśli chcecie dołączyć, zachęcam. Myślę, że taki mały umysłowy (i nie tylko) detoks od pędu przyda się każdej z nas. O postępach będę na bieżąco informować na Instagramie, dodając zdjęcia z hashtagiem #girlpowerchallenge.

Oto moja lista, którą chcę zorganizować w listopadzie. Zaczynam od dzisiaj. Kończę 30 listopada.

Postanowiłam spisać 30 ważnych dla mnie aktywności związanych z byciem kobietą (piękną, efektywną, twórczą) i realizować je dzień po dniu, w losowej kolejności. Do każdego zdjęcia na Istagramie będę dodawać numerek z poniższej listy przy hashtagu.

Do dzieła! 🙂

  1. Dzień spódniczek/sukienek – zakaz noszenia spodni przez cały dzień.
  2. Kobiecy manicure – jakiś piękny pastel.
  3. Kobiecy pedicure – coś bardziej drapieżnego.
  4. Maseczka na twarz – czyt. leżę i pachnę.
  5. Krem na noc – i budzisz się piękna!
  6. Balsam na noc – i wszystko dookoła pachnie (piżama pachnie, pościel pachnie, i facet, jeśli jest obok, też pachnie :D)
  7. Kobieca piżama – jeśli zimno, podkręć odrobinę grzejnik (nie za dużo, w chłodniejszej sypialni śpisz zdrowiej i piękniejesz ;))
  8. Domowe ciasto – inne niż zwykle robisz (pierwszy raz? super!)
  9. Outfit w domu – elegancja (F)rancja – wyglądaj w sobotę, jakby był Sylwester w najbardziej #fancy knajpie na świecie.
  10. Dzień z babską gazetą – nie myśl, czytaj, chłoń! 😉
  11. Biżuteria – zrób mały remanent i wybierz to, co najlepiej do Ciebie pasuje.
  12. Ulubione perfumy – znajdź swój jeden „markowy” zapach, który odtąd będzie Twoim jedynym ulubionym (wiem, będzie ciężko).
  13. Aktywność fizyczna (zajęcia zumby, lekcja salsy, mały wypad do parku na przebieżkę – wybierz to, co najbardziej Ci odpowiada).
  14. Zorganizuj wypad z koleżanką/koleżankami, śmiej się, jedz lody do woli!
  15. Romantyczna kolacja (dla singielek też ok) – zadbaj o kwiaty, świece i rozkoszuj się magią wieczoru.
  16. Celebruj śniadanie – niech będzie owocowo-warzywnie-zdrowo-pysznie! I podziel się zdjęciem!
  17. Znajdź swoje miejsce w domu – toaletka/biurko/kawałek szafki w łazience i pobaw się w dekoratora. Niech to będzie tylko Twoje miejsce!
  18. Porządek na komputerze – wyczyść pulpit, ustaw nową tapetę.
  19. Porządek w telefonie – wyrzuć stare smsy, niepotrzebne aplikacje.
  20. Zaopiekuj się jedną wybraną roślinką w domu. Jeśli nie masz, kup kwiaty! Niech dom ożyje zielenią. Koniec z suszonymi liśćmi!
  21. Odśwież swoją szafę – ciuch w ruch! Nieeee, nie idziemy na zakupy 😉 Zajmij się tym, co już zachomikowałaś. Już dobrze wiesz, o czym ja mówię 😉
  22. Odśwież swoje buty. Pasta do butów, te sprawy. Zadbaj o nie, poważnie.
  23. Masz torebki? Puste w środku? Opróżnij je, odśwież, wyłów z dna szafy i znajdź dla nich stałe miejsce. O, znalazłaś swoją ulubiona torebkę, o której nie pamiętałaś? Tak, ja też to kiedyś przeżyłam.
  24. Szaliki, chusty, rękawiczki, czapki. Nie trzeba ich czasem wyprać przed zimą? Golarka do ubrań powinna dziś zacząć brzęczeć.
  25. Pora zasiąść na kanapie i włączyć dobrą komedię romantyczną. Jeden dzień w miesiącu na odmóżdżanie to absolutne minimum! Dla zachowania zdrowych zmysłów.
  26. Prostuj się! Spróbuj przez cały dzień pamiętać o prostych plecach i zobacz, jaki będzie efekt (oprócz bólu pleców u niektórych, którzy się peramanentnie garbią ;))
  27. Dzień pięknego makijażu – zadbaj o swój makijaż od rana do wieczora. Niech będzie nieskazitelny. Ważne, żebyś tego dnia była dużo poza domem. Sprawdź, czy można wyglądać dobrze nie siedząc w domu i mając milion zadań do zrealizowania.
  28. Dzień bez cukru. Boję się go bardzo, więc nic więcej nie napiszę.
  29. Dzień pielęgnacji. Od świtu do nocy. Od stóp do głów. Zadbaj o swoją skórę.
  30. Spróbuj czegoś nowego. Polecam codziennie czegoś nowego próbować, ale jeśli to jest duże wyzwanie, to przynajmniej raz w tym miesiącu zrób coś, czego nigdy wcześniej nie próbowałaś. Ależ jestem podekscytowana na samą myśl, co wykombinuję!

 

30 dni kobiecości, czas start!

 

 

11 Comment

  1. Uważam, że to Twój najlepszy wpis! <3 Bardzo fajny pomysł i ciekawy wstęp do tego z tą … hm retrospekcją? 😀
    Ja chyba na wyzwanie w pełni się akurat nie zdecyduję. ale idea bardzo dobra. Ja akurat chodzę do kosmetyczki regularnie na żelowe paznokcie i własnie w poniedziałek idę na kolejne, jak zwykle ciesze się na nowy wzorek = poprawa humoru haha 😀

    1. Bananove Love says: Odpowiedz

      Bardzo dziękuję! 🙂 Miło mi to słyszeć.

      Nic tak nie poprawia kobiecie humoru jak chwile, w których może o siebie zadbać. Paznokcie są na to idealnym dowodem 😀 Ja też się muszę wybrać gdzieś na jakiś ładny pastelowy mani 🙂

  2. Świetny pomysł na wyzwanie (nie tylko listopadowe 😉 ).
    O prostowaniu pleców niestety często zapominają nawet piękne i zadbane kobiety…
    Powodzenia! 😉

    1. Bananove Love says: Odpowiedz

      Ja już „dzień pleców” mam za sobą – uff! Nie było łatwo 😉

      Bardzo mnie cieszy, że pomysł na wyzwanie się spodobał. Póki co jestem z niego (i też ze swoich postępów) bardzo dumna. Jeszcze 25 dni! 😀

  3. Już myślałam, że tyle mi przepadło, ale ogromnie się cieszę, że jednak nie 🙂 Z przyjemnością dołączę, bo pomysł niesamowicie mi się spodobał i jest jakby na zawołanie. Cudo!

    1. Bananove Love says: Odpowiedz

      Witaj Ado! Raz jeszcze dziękuję za przemiłe słowa. Jeśli można z kimś podejmować wyzwanie, zdecydowanie staje się ono wtedy ciekawsze i mobilizacja rośnie!

      Bardzo się cieszę, że chcesz się podjąć realizacji wyzwania. Nawet, jeśli będzie to jeden punkt z listy, to i tak sprawi mi to wiele radości 🙂

  4. No proszę. Przeczytałam to siedząc w dresie. I tak sobie myślę, że nie pamiętam kiedy się wystroiłam. Pewnie na wesele.
    Challange accepted.

    1. Bananove Love says: Odpowiedz

      Magdo! Myślę, że raz na jakiś czas dres nie zaszkodzi, więc spokojnie! 😉 Bardzo się cieszę, że spodobało Ci się wyzwanie. Jeśli poczujesz się dzięki temu bardziej kobieca i pewna siebie – taki był mój cel! 🙂 Pozdrawiam!

  5. Genialna lista 🙂 Ja dołączam, ale w trybie jesiennym. Już kilka punktów zrealizowałam w październiku, a w jednym miesiącu się nie wyrobię – no nie dam rady. Mam miesięcznego bąbelka na rękach 😉

    1. Bananove Love says: Odpowiedz

      Basiu, będzie mi bardzo miło! Trzymam mocno kciuki i mam nadzieję, że dla Ciebie będzie to taka sama radość, jak dla mnie do tej pory :))

  6. Niby więksozśc z tych rzeczy robię automatycznie,a le są takie które powinnam wprowadzić do swojego życia 🙂

Dodaj komentarz