Półmetek #girlpowerchallenge – wieści „z frontu” :)

img_1869bfree

Jak już niektóre   z Was wiedzą, pierwszego listopada wymyśliłam i postanowiłam wcielić w życie plan naprawczy mojej kobiecości, nazwany roboczo #girlpowerchallenge.

Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że tyle z Was chętnie wdroży część z moich założeń do swojego życia. Bardzo się z tego powodu cieszę i mam nadzieję, że u tych z Was, które #girlpowerchallnge skusił, kobieca strona już dość mocno odżyła, bo to prawie półmetek wyzwania!

Czas więc na małe podsumowanie w połowie wyzwania:

  1. Czy udaje Ci się realizować co najmniej jedno założenie dziennie? -> Aż dziwne, ale TAK! Czasem więcej niż jedno!
  2. Czy powoli odnajdujesz na nowo swoją kobiecą stronę? -> Powoli? W powalającym tempie. Widzę to nie tylko ja! 😀
  3. Czy dalej będziesz skrupulatnie realizować kolejne punkty? -> Oczywiście!

Jak widzicie, nastroje „na froncie” bojowe. Wyzwanie daje mi dużo radości, przekłada się na poprawę samopoczucia (co w listopadzie jest chyba najważniejsze) i rośnie moja wiara w siebie.

photo-1465188162913-8fb5709d6d57-1

Chcąc podsumować, co już udało mi się osiągnąć, poniżej wrzucam listę i skreślam zrealizowane punkty, dodając do każdego z nich komentarz.

  1. Dzień spódniczek/sukienek – zakaz noszenia spodni przez cały dzień. (Mimo, że trochę zmarzłam, to było warto. Otrzymałam też kilka komplementów! :))
  2. Kobiecy manicure – jakiś piękny pastel. (Prawda, że pomalowane paznokcie dodają animuszu?)
  3. Kobiecy pedicure – coś bardziej drapieżnego. (Uwielbiam budząc się patrzeć na stopy, które mienią się czerwonym lakierem)
  4. Maseczka na twarz – czyt. leżę i pachnę. (Mango! Polecam owocowe maseczki!)
  5. Krem na noc – i budzisz się piękna! (Od tego czasu regularnie już wklepuję krem pod oczy i widzę różnicę)
  6. Balsam na noc – i wszystko dookoła pachnie (piżama pachnie, pościel pachnie, i facet, jeśli jest obok, też pachnie :D) (oj, pachniało!!!)
  7. Kobieca piżama – jeśli zimno, podkręć odrobinę grzejnik (nie za dużo, w chłodniejszej sypialni śpisz zdrowiej i piękniejesz ;))
  8. Domowe ciasto – inne niż zwykle robisz (pierwszy raz? super!)
  9. Outfit w domu – elegancja (F)rancja – wyglądaj w sobotę, jakby był Sylwester w najbardziej #fancy knajpie na świecie.
  10. Dzień z babską gazetą – nie myśl, czytaj, chłoń! 😉
  11. Biżuteria – zrób mały remanent i wybierz to, co najlepiej do Ciebie pasuje. (Przy okazji zrobiłam w niej porządek, oddzieliłam kolczyki, naszyjniki i bransoletki od siebie.)
  12. Ulubione perfumy – znajdź swój jeden „markowy” zapach, który odtąd będzie Twoim jedynym ulubionym (wiem, będzie ciężko). (Shiseido, Ever Bloom)
  13. Aktywność fizyczna (zajęcia zumby, lekcja salsy, mały wypad do parku na przebieżkę – wybierz to, co najbardziej Ci odpowiada).
  14. Zorganizuj wypad z koleżanką/koleżankami, śmiej się, jedz lody do woli! (Escape Room! I kolacja w restauracji!)
  15. Romantyczna kolacja (dla singielek też ok) – zadbaj o kwiaty, świece i rozkoszuj się magią wieczoru.
  16. Celebruj śniadanie – niech będzie owocowo-warzywnie-zdrowo-pysznie! I podziel się zdjęciem! (dość regularnie ma to miejsce)
  17. Znajdź swoje miejsce w domu – toaletka/biurko/kawałek szafki w łazience i pobaw się w dekoratora. Niech to będzie tylko Twoje miejsce! (Biurko. Uwielbiam!)
  18. Porządek na komputerze – wyczyść pulpit, ustaw nową tapetę.
  19. Porządek w telefonie – wyrzuć stare smsy, niepotrzebne aplikacje.
  20. Zaopiekuj się jedną wybraną roślinką w domu. Jeśli nie masz, kup kwiaty! Niech dom ożyje zielenią. Koniec z suszonymi liśćmi! (Piękność zdobi biurko, przy którym teraz chętniej siadam)
  21. Odśwież swoją szafę – ciuch w ruch! Nieeee, nie idziemy na zakupy 😉 Zajmij się tym, co już zachomikowałaś. Już dobrze wiesz, o czym ja mówię 😉
  22. Odśwież swoje buty. Pasta do butów, te sprawy. Zadbaj o nie, poważnie. (Kurczę, jest różnica.)
  23. Masz torebki? Puste w środku? Opróżnij je, odśwież, wyłów z dna szafy i znajdź dla nich stałe miejsce. O, znalazłaś swoją ulubiona torebkę, o której nie pamiętałaś? Tak, ja też to kiedyś przeżyłam.
  24. Szaliki, chusty, rękawiczki, czapki. Nie trzeba ich czasem wyprać przed zimą? Golarka do ubrań powinna dziś zacząć brzęczeć.
  25. Pora zasiąść na kanapie i włączyć dobrą komedię romantyczną. Jeden dzień w miesiącu na odmóżdżanie to absolutne minimum! Dla zachowania zdrowych zmysłów.
  26. Prostuj się! Spróbuj przez cały dzień pamiętać o prostych plecach i zobacz, jaki będzie efekt (oprócz bólu pleców u niektórych, którzy się peramanentnie garbią ;)) (moje plecy! auć!)
  27. Dzień pięknego makijażu – zadbaj o swój makijaż od rana do wieczora. Niech będzie nieskazitelny. Ważne, żebyś tego dnia była dużo poza domem. Sprawdź, czy można wyglądać dobrze nie siedząc w domu i mając milion zadań do zrealizowania.
  28. Dzień bez cukru. Boję się go bardzo, więc nic więcej nie napiszę. (Dałam radę, ale było bardzo trudno. Dało mi to do myślenia.)
  29. Dzień pielęgnacji. Od świtu do nocy. Od stóp do głów. Zadbaj o swoją skórę.
  30. Spróbuj czegoś nowego. Polecam codziennie czegoś nowego próbować, ale jeśli to jest duże wyzwanie, to przynajmniej raz w tym miesiącu zrób coś, czego nigdy wcześniej nie próbowałaś. Ależ jestem podekscytowana na samą myśl, co wykombinuję!

Podsumowanie: 15/30 zrobione!

Przede mną druga połowa wyzwania i wiem, że będę zadowolona z efektów. Przez ostatnie dwa tygodnie wiele się zmieniło w moim postrzeganiu siebie. Inaczej też postrzega mnie otoczenie, o czym moje psiapsióły na bieżąco mnie informują. Warto, Kochane, zadbać o swoją kobiecość <3

img_3705b

PS chciałabym także podziękować autorce bloga www.glowup.pl za podsumowanie mojego wyzwania we wpisie na swoim blogu. Jest mi naprawdę bardzo miło i dzięki temu wyzwanie ma szansę dotrzeć do większej liczby kobiet, na czym bardzo mi zależy. Dziękuję, Ado! 🙂

 

 

2 Comment

  1. 6 to moje ulubione ostatnio, od samego chodzenia po Rossmannie i wąchania tych cudownych olejków humor idzie do góry : D

    1. Bananove Love says: Odpowiedz

      Sama też się na tym łapię 🙂 W domu mam też kilka naturalnych olejków i używam ich, kiedy tylko mogę i do czego się tylko da 🙂

Dodaj komentarz